Napisane przez: JAO | Kwiecień 13, 2009

Masoni są wszędzie! :-)

Na wstępie chciałem się pochwalić, że dojechałem wczoraj z Sanoka do Piotrkowa
(365 km) bez sprzęgła (a więc nie mogąc zmienić biegu, jadąc na czwórce przez całą drogę, gasząc silnik by się zatrzymać, ruszając z czwórki), w jednym kawałku, cały i zdrów :-) Ale do rzeczy. Miało być o masonach.

Będąc parę dni temu w Międzybrodziu koło Sanoka, jak zwykle przy takiej okazji odwiedziłem ciekawy grobowiec rodziny Kulczyckich z Sasów, w formie piramidy, znajdujący się na tamtejszym cmentarzu. Nie wiem, czemu wcześniej nie rzucił mi się w oko symbol widoczny nad włazem: krzyż. W środku spoczywają naukowcy – dwóch profesorów (ojciec i syn) z żoną/matką. Połączenie tych trzech elementów: wykształcenie, piramida i charakterystyczny krzyż – nasunęło mi śmiałą hipotezę: czy nie leżą tutaj przypadkiem masoni?

Całodzienna weryfikacja internetowa, prowadzona wspólnie z Agnieszką, skłania mnie do następującego podsumowania:

Krzyż, który dostrzegłem nad włazem, najbardziej przypomina krzyż rycerski, używany przez templariuszy.

Co łączy masonów z templariuszami? Artykuł z masońskiego rocznika Ars Regia przedstawia to następująco: W XVIII w. pojawił się wśród masonów nurt dostrzegający w nich następców templariuszy. Masoni przejęli templariuszową symbolikę i stopnie rycerskie.
„Pierwszym systemem templariuszowskim praktykowanym w Niemczech w latach 1758-64 był rytuał masoński znany pod nazwą Kapituły z Clermont (Chapitre de Clermont). (…) Rychło jednak pojawił się konkurencyjny system pod nazwą Świętego Zakonu Świętego Kościoła Jerozolimskiego, zwany potocznie Ścisłą Obserwą. Jego właściwym twórcą był łużycki baron, Karl von Hund wraz z małą grupką zwolenników. Kodeks masoński von Hunda, wyłożony w Livre Rouge, upodobnił związek do średniowiecznego zakonu templariuszy z jego organizacją, strukturą, łacińską terminologią (loża zwała się „Domus Ordinis”), strojem rycerskim i innymi akcesoriami.” – pisze Jerzy Wojtowicz.
Nowa organizacja zdobyła popularność również w Polsce. W 1782 r. zwołano jednak kongres wolnomularski w Wilhelmsbadzie, na którym stwierdzono, że nie ma możliwości udowodnienia pochodzenia Ścisłej Obserwy od templariuszy. Wyrzeczenie się przez masonerię jej rycerskiego rodowodu nie zakończyło jednak powszechnego utożsamiania masonów z templariuszami, a badania kontynuowano w wieku XIX. W 1970 r. francuski badacz René de Forestier udowadniał w swej pracy, że ideologia templariuszowska była bardzo liberalnie stosowana w masonerii.

Masoneria doszła więc od zainteresowania templariuszami, przez utożsamianie się z nimi, do odrzucenia ich idei. Krzyż templariuszy na piramidalnym nagrobku lwowskich profesorów wskazywałby jednak, że nadal pałali oni sentymentem do templariuszy – a może mieli po prostu taki kaprys, wcale nie byli masonami, tylko ‚ot tak sobie’ zamieścili ten symbol na swym grobowcu? Nie mam wystarczającej wiedzy na temat masonerii XIX i XX w., by wysnuwać hipotezy, czy pomimo oficjalnego odcięcia się od ideologii templariuszy w XVIII w. nadal stosowała ona ich krzyż w swojej symbolice. Może była to jakaś schizmatyczna loża? Taki masoński Lefebryzm? A może po prostu Kulczyccy-masoni, chcąc byś pochowani na prawosławnym cmentarzu, ulegli namowom tamtejszego popa, opornego przed pochówkiem niewiernych, i zgodzili się umieścić na swym grobowcu krzyż najbliższy ich masońskiej przynależności – krzyż templariuszy? Kto wie…

Co do samej piramidy, jej skojarzenia z masonerią nie ograniczam do porównania z rewersem banknotu jednodolarowego. Szukając informacji o grobowcu z Międzybrodzia, natrafiłem na opisy innych piramid, znajdujących się w Polsce. Najciekawszym z nich jest piramida w Rapie zbudowana 200 lat temu dla masona, ucznia samego Immanuela Kanta. Nad wejściem do krypty widnieje rzymskokatolicki krzyż, co nie podważa „masońskości” grobowca (mason może być katolikiem, choć obnoszenie się ze swoją wiarą na masońskim grobowcu wydaje mi się dziwne – jednak może to być późniejszy „dodatek” nadgorliwych katolików lub symbol wiary współlokatorów założyciela piramidy). W każdym razie widać na tym przykładzie, że nie krzyż jest najważniejszy w klasyfikacji piramidy (choć czasem na pierwszy rzut oka widać, że nie jest późniejszym dodatkiem, jak na przykładzie piramidy w Zagórzanach). Z kolei Piramida w Lipie przypisywana jest templariuszom. Na uwagę zasługują również piramidy w: Rożnowie, Łaziskach, Brodnicy, Krynicy oraz inne, których zdjęć w Internecie nie znalazłem.

Co do Kulczyckich „zamieszkujących” piramidę w Międzybrodziu, oto ich sylwetki:

prof. dr Włodzimierz Kulczycki (1862-1936)
Lekarz weterynarii, profesor i rektor Akademii Weterynaryjnej we Lwowie, dzięki niezwykłej pasji kolekcjonerskiej i naukowej stał się już w latach I wojny światowej wybitnym badaczem i znawcą wschodnich tekstyliów. Kontynuatorem jego zainteresowań był syn. Stworzyli oni największą kolekcję kobierców wschodnich w Polsce.

prof. dr Jerzy Kulczycki (1898-1974)
Archeolog śródziemnomorski, doktor filozofii, historyk sztuki, profesor Uniwersytetu im. Jana Kazimierza we Lwowie. Po wojnie przeniósł się do Warszawy, a potem do Murzasichla.

Kolekcja dywanów zgromadzonych przez Kulczyckich trafiła na Wawel i do Zakopanego, gdzie stworzono galerię ich imienia.

Żona Włodzimierza i matka Jerzego – Maria Ludwika z Michałowskich Kulczycka – nie doczekała się wzmianki w Internecie.

Szukałem informacji na temat masonerii we Lwowie, nie znalazłem ich jednak wiele. Usprawiedliwieniem tego faktu może być bulla papieska, w której w 1751r. Benedykt XIV potępił masonów, co spowodowało zejście lwowskiej loży (założonej w 1747 r.) do podziemia. Od tej pory działała ona niejawnie i być może stąd brak informacji na temat jej członków.

Powszechnie znany jest wpływ masonów na utworzenie amerykańskiej demokracji, ale i w polskiej polityce mieli oni swoje „5 minut”. Stanowili 20% polskiego sejmu czteroletniego. Masoni brali aktywny udział w pisaniu konstytucji 3. maja 1791 r. i w przeprowadzeniu przewrotu parlamentarnego, który doprowadził do jej uchwalenia. Mazurek Dąbrowskiego zawiera w nazwie nazwisko wolnomularza Henryka Dąbrowskiego. Jednym ze zwolenników odzyskania przez Polskę niepodległości był wolnomularz i prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson. Pierwszy prezydent Polski Gabriel Narutowicz był wolnomularzem. Mimo to, w 1938 r. rozpętała się kampania antymasońska w której zasłynął m.in. były premier i ex-wolnomularz Leon Kozłowski. Ostatecznie jesienią tego roku dekretem prezydenta RP Ignacego Mościckiego, nastąpiło rozwiązanie wszystkich stowarzyszeń masońskich w Polsce. Pojedyncze loże działały jednak w konspiracji. W okresie powojennym loże praktycznie nie istniały. Pojedyncze osoby, spotykające się konspiracyjnie i sympatyzujące z ideami masońskimi, nie miały żadnego wpływu na rozwój wydarzeń. Idee masońskie nie znajdowały żadnego poparcia ani w ideologii komunistycznej, ani w kręgach opozycji katolickiej, ani w bardziej lewicowych kręgach opozycji. Tyle Wikipedia.

Zaznaczmy więc: od 1938 r. masoni byli napiętnowani. Pochówki w Międzybrodziu odbyły się w latach 1935, 1936 i 1974. W PRL Jerzy Kulczycki przechowywał orientalną kolekcję ojca w swym mieszkaniu w Warszawie, dokąd przemycił ją w skrzyniach na książki. Nie zależało mu raczej na tym, by wszyscy wiedzieli o jego przynależności do masonerii, skoro ta była napiętnowana – mogło to przecież zaowocować konfiskatą cennych tkanin.

Wiem, że naciągam tutaj fakty do własnej hipotezy. Nie chcę jednak wmawiać Wam, tłumacząc się z braku bezpośrednich dowodów na masońską przynależność Kulczyckich, że brak dowodów jest dowodem. Po prostu nie jestem w stanie wykluczyć, że byli masonami, a przesłanki (piramida, krzyż, wykształcenie) skłaniają zdecydowanie bardziej do uznania ich za masonów, niż do wniosku przeciwnego. Nie przemilczałem jednak żadnego znanego mi dowodu, który podważałby moją teorię.

Z pewnością piramidalny nagrobek w Międzybrodziu kryje w sobie wiele zagadek. Największą z nich nie są jednak chyba Kulczyccy, lecz Dobrzańscy z Sasów, którzy również spoczywają w omawianej piramidzie. Dlaczego jednak nie ma na grobowcu żadnej tabliczki, mówiącej o tym fakcie? I jaki jest wiązek leżących tam osób (zwłaszcza Kulczyckich spod Lwowa, bo akurat Dobrzańscy związani są ze wsią Dobra pod Sanokiem) z Międzybrodziem? Może poszedłem złym tropem i to Dobrzańscy, a nie Kulczyccy, są tutaj kluczową zagadką? Mam nadzieję, że i do tego w końcu dojdę.

About these ads

Responses

  1. Skromność skromnością… ale wypadałoby wspomnieć o najnowszych odkryciach naszych polskich (jakże wybitnych i jakże skromnych) masonologów… otóż po żmudnych badaniach, odkryli oni, iż kościół Mariacki jest doskonale zachowanym zabytkiem architektury masońskiej i nawet działalność spiskowa wrogich sił nie zdołała ukryć wyraźnych znaków masońskiego pochodzenia tegoż obiektu….


Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Twitter picture

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Kategorie

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

%d bloggers like this: